|
Już mam dość tego psioczenia na grę Wisły z Litexem.
w dwumeczu nie chodzi o to samo co w lidze gdzie w każdym meczu chce się strzelić jak najwięcej goli, pojedyncze porażki i tak można sobie odbić w kolejnych spotkaniach.
W pucharach gra się tak aby meczu na wyjeździe nie przegrać, a mecz u siebie wygrać. (widać to wyraźnie na kursach bukmacherów). Meczu z Litexem nie tyle co udało nam się nie przegrać, ale udało się nam wygrać. Zrobiliśmy więcej niż to było zakładane.
Gole zdobyte przez Wiślaków cieszą bardzo gdyż były one zdobyte dzięki indywidualnym umiejętnościom naszych zawodników (co jest kolejnym dowodem na to że jesteśmy drużyną lepszą), a nie te wymęczone akcje zawodników z Łowecza (w dużej mierze spowodowane przez Diaza_. Ich gol po rykoszecie, drugi nieuznany chm.. prawidłowo (w końcu to my raz mieliśmy szczęście), niepodyktowany karny po ewidentnym faulu na Ilievie itd.
Perspektywy przed tą drużyną są, a kiedy wróci Pereiko defensywa będzie pewniej grała.
|