|
Zgadzam się z kolegą powyżej - zauważcie ile akcji szło prawą stroną (Diaz), a ile lewą. W zasadzie ogromna większość akcji szła przez Toma, który (chyba każdy się zgodzi) jechał z Diazem jak chciał. Ale to tyle - jakoś nie przypominam sobie groźnych kontr czy akcji lewą stroną (no może jedna).
Zauważcie też ważny fakt - Litex grał u siebie, przed meczem można było wyczuć pewną butę z ich strony, chyba myśleli że będzie łatwiej mimo wszystko, o wyniku w ogóle nie wspominając. Grali u siebie i z takim nastawieniem po prostu musieli prowadzić grę. Dlatego wyglądało to jak wyglądało - mieli przewagę - to oczywiste. Pamiętajcie też, że od 18 min przegrywali, dlatego musieli jeszcze bardziej zaatakować. I te ataki spełzły by na niczym gdyby, no właśnie...błędy naszych obrońców.
Ja na prawdę doceniam że chłopaki potrafiły się podnieść i strzelić jeszcze jedną bramkę, po straceniu gola (w dodatku do szatni) co mogło ich tym bardziej podłamać.
Na prawdę spodziewaliście sie innej gry z naszej strony ? Przecież sam Maaskant mówił, że najważniejsze to zagra na zero z tyłu, a późnij dopiero spróbować zdobyć bramkę, bo tu mamy możliwości i to spore.
Ja mając w pamięci naszą grę na wyjazdach w poprzednim sezonie a wczoraj jestem mile zaskoczony. My wygraliśmy na prawdę bardzo ważny mecz, grając nie najlepiej WYGRALIŚMY ! Mówi się, że klasowe drużyny poznaje się po tym, że nawet grając kiepsko, wygrywają.
Jestem pewien, że mecz na R22 będzie wyglądał zgoła odmiennie i to my będziemy stroną dominującą. I na 99 % jestem przekonany że Litex przejdziemy.
Nauczcie się w końcu cieszyć zwycięstwami( a nie tylko krytykować), małymi kroczkami osiągamy to, co w ciągu ostatnich kilku lat nam się nie udawało.
|