|
Ważny temat poruszył Arapaho. "Postępowe" media w całym tym swoim bełkocie kompletnie nie poruszaja właśnie tego tematu. Celowo. Ponieważ wiedzą, że w Europie narasta powszechna niechęć i sprzeciw przeciwko trwającej od lat polityce imigracyjnej UE. Europa zaczyna przypominać zapełniona łódź do której zewsząd płynie wielu cwaniaków chcących polepszyć sobie swój byt. Płyną oczywiście do tych krajów gdzie pensje, opieka socjalna jest na wysokim poziomie żeby tak na gotowca wskoczyć i wyciągnąć po nie swoje łapy. Wziąć z marszu to na co pracowały pokolenia i całe generacje obywatelli tych państw. Przy okazji nie zamierzają się wcale asymilować tylko zmieniać otoczenie na swoją modłę. To m.in. o tym mówił Benchałer decydując się na opuszczenie Holandii, która przestaje być tym krajem w jakim przez całe życie żył. To o tym przed laty mówiła aktorka francuska Brigite Bardot, która protestowała przeciwko publicznemu zarzynaniu na ulicach francuskich miast owiec czy wołów jak ma to miejsce w miastach arabskich.
Wiadomo, że lewica taki stan woli utrzymać, bo nie od dziś wiadomo, że zdecydowana większość jeśli nie wszyscy ci imigranci głosują na partie lewicowe ułatwiające im i ich rodzinom przyjazd do tych krajów. Powiększaja więc swój elektorat. Tylko dla Europy jest to polityka samobójcza. Problemy będą narastać, a w czasie kryzysu ujawnią się ze zdwojoną siłą.
Dlatego oprócz tzw. ogólnego potępiania sprawcy, dobrze by było gdyby poruszony został temat polityki imigracyjnej do UE. Dopóki nie bedzie jej zmiany to takich Breivików będzie coraz więcej więcej jako odpowiedź na rozrastające się komórki islamskich terorystów w Europie i ich naturalnego zaplecza, korzystajacych z demokracji i bogactwa socjalnego. A traktujących Europę jako głupią ale dojną krowę.
|