Nie pisałem nic, gdy przychodził Lamey. Zostawiłem jeden post, w którym podkreślałem iż widziałem na żywo pare spotkań z jego udziałem - i przeszło bez echa. Tymczasem staje się fantastycznym filarem obrony i nikt nie wmówi mi, że jest inaczej. Pewnie, nie jest najszybszy, ale robotę wykonuje bardzo dobrze. Oby ciągle ciągnął formę do góry. Maaskant powtarzał, że on staje się z meczu na mecz lepszy. Trzymam za to kciuki.
Krytykom powiem też, że mecz Nuneza mi się nawet podobał. W niektórych etapach jego gry było widać znacznie lepsze wyszkolenie techniczne, niż graczy Liteksu.
Czy ktoś mnie szczególnie zawiódł? Raczej nie, być może Kirm i Genkov. Ale kto wie, może mieli takie wytyczne taktyczne.
Czekam na rewanż. Mam nadzieję, że w nim szczęście nie będzie odgrywać aż tak dużej roli i po prostu uda się wyrwać ten awans.
PS. Betsson pisze już kolejny artykuł o Wiśle. Jaka szkoda, że bukmacherzy nie mogą się w Polsce reklamować. Kto wie, może by sie zainteresowali współpracą...
http://about.betsson.com/pl/a-my-znowu-o-wisle/