Dariook napisał(a):

Jedyne z czego sie chyba mozna cieszyc po wczorajszym meczu, to ze szczescie bylo po naszej stronie.
Tylko ciezko bedzie nasza gre opierac na szczesciu w kolejnych meczach.
Jesli zagramy w grupie LE lub Lm a tam opusci nas szczescie? To co wtedy?...
Z taka gra i systemem to dostaniemy w kazdym meczu baty.
Tam graja juz konkretny taktyczny futbol, naprawde ciezko tam o " glupi ma zawsze szczescie" za to jest " szczescie sprzyja lepszym"
Wczoraj to byl anty futbol, udalo sie tak zrobic wynik wiec trzeba uwierzyc ze takie byly zalozenia taktyczne.
Jak chcesz ogladac przezuty pilki od bramkarza do napastnika to prosze bardzo. Ja wole wtedy wlaczyc siatkowke bo przynajmniej od czasu do czasu ktos zagrywke odbierze.
Maskaant odkryl ameryke i wie ze jedyny napastnik jest skoczny. Mozna mu na glowe kopac a on moze komus poda. Tylko ze ten jest bez formy i gra padake jak huj, ale trener jeszcze tego nie wie.
Tu nie trzeba szukac negatywow, je poprostu sie widzi. Szukac to powinno sie pozytywow
|
ja znam jeden pozytyw - wynik
Naprawdę robi się niezły cyrk z tego forum , ja rozumiem , że Wisła nie zagrała dobrze co potwierdził sam trener ale do cholery wygraliśmy mecz i mamy komfortową sytuacje przed rewanżem , grać gorzej nie będziemy bo forma pójdzie w górę a jeszcze przed rewanżem mamy mecz z Widzewem więc chłopaki mają kolejny mecz na zgrywanie się .
Wydawało się ,że katastrofy z Levadią i Karabachem trochę rozjaśniły umysły co poniektórych ale myliłem się. Kto dzisiaj pamięta jak grał Inter z Barcelona skoro to Inter awansował a potem wygrał LM ?