|
Zagraliśmy bez Pareiki podstawowego bramkarza, bez Małeckiego o którym można wiele mówić ale jako jeden z nielicznych zawodników biegających po naszym podwórku potrafi szarpnąć z przodu. Zagraliśmy na wyjeździe z mistrzem Bułgarii, mistrzem kraju którego zespoły grające w rozgrywkach europejskich nie są ogórkami. Z drużyną która mistrzostwo zdobyła przegrywając tylko jeden mecz w całym sezonie.
Mieliśmy szczęście - oczywiście że tak, zagraliśmy przeciętnie - tak ale WYGRALIŚMY. Jesteśmy jeden mecz od tego aby zagrać w ostatniej rudzie kwalifikacji LM, jeden mecz od tego aby nasza przygoda z europejskimi pucharami nie zakończyła się w wakacje. Mecz jaki był każdy widział ale zwycięstwo cieszy niesamowicie.
|