|
Zawodnicy Litexu dużo lepsi technicznie, szybkościowo. Jednak technika to nie wszystko, jest jeszcze wiele innych aspektów decydujących o zwycięstwie. Co do pracy sędziego - według mnie zbyt często w sytuacjach czystych ''bark w bark'' gwizdał aptekarsko, przez co przewagę mieli właśni ci szybcy, zwinni i dynamiczni piłkarze, taki Chavez, Sobol czy nawet Diaz (który nie jest jakiś taranem, ale w porównaniu z graczami z Bułgarii jest silny)nie mogli wykorzystać swojej przewagi fizycznej.
Moje krótkie, subiektywne notki zawodników:
Jovanić - nie wiem za co aż taka krytyka spada na tego gościa, poprawny mecz. Bez szału, fajerwerków, ale solidnie. Nie zapominajmy, że dowiedział się oo tym ,że zagra, 20 minut przed meczem.
Lamey - bardzo dobry występ, ważna bramka, w obronie dobrze, przypominam sobie tylko jeden przegrany pojedynek na skrzydle, po którym było poważne zagrożenie.
Jaliens - Przez większość meczu grał bardzo dobrze, na plus wyprowadzanie piłki, doświadczenie procentowało, jednak martwi mnie sytuacja z Brazylijczykiem, po którym padł gol (nieuznany). Środkowy obrońca powinien to wybić, grać agresywniej. Wydaję mi się, że niektórzy sędziowie by wskazali na środek boiska. Tak więc jego plusem jest doświadczenie, technika, dobre podania, na minus warunki fizyczne, łatwy do przepchnięcia.
Chavez - przy wyprowadzaniu piłki jak zwykle nerwowo, niepewnie. W destrukcji twardy, nieustępliwy, agresywny, poza środkiem musiał pomogać na boku obrony z upilnowaniem Toma.
Diaz - dobrze wyprowadzał piłkę, kilka niebezpieczni blisko pola karnego fauli, jednak sporo razy Bułgarzy symulowali. Z czasem grał coraz gorzej, niemiłosiernie objeżdżany, jednak często miał przed sobą dwóch zawodników, Melikson ani trochę nie pomagał mu w grze defensywnej.
Wilk - ambitnie, walecznie, bardzo ładna asysta, starał pomagać się na skrzydle Diazowi z różnym skutkiem to na plus. Na minus dużo strat, trochę słaby fizycznie, pod koniec oddychał rękawami, przez co był niewidoczny.
Sobolewski - dobre spotkanie, w odbiorze bardzo dobrze, zablokował kilka groźnych podań i strzałów. Do końca spotkania nie odpuszczał, zostawił serce na boisku.
Nunez - widzę, że za ten mecz został pochwalony na forum. Na plus strzał z dystansu i ... przyznaję nie pamiętam tego zawodnika z tego meczu, według mnie niewidoczny przez długie okresy.
Melikson - ciągnął grę, piękne wykończenia podania Czarka. Na minus to, że nie włączał się w grę w defensywie, chyba że takie miał instrukcje o trenera, wtedy jest całkowicie usprawiedliwiony, było widać że rywale często dwoili krycie na Maora, przez co zaliczył dużo strat. Trochę za dużo wdawania się w drybling. Mało ambitnie w destrukcji.
Iliev - głupia kartka, pierwsza połowa podobnie do Meliksona, w drugiej gorzej.
Genkov - niewidoczny, mało główek wygranych, słabe spotkanie. Albo się obudzi, albo wpuściłbym "izraelskiego Drogbę".
Podczas bronienia, gdy Melikson gra na skrzydle, mamy odsłonięty bok boiska. Dlatego trochę usprawiedliwiam Juniora, co nie zmienia faktu, że zagrał bardzo, bardzo słabo. Na środku tego tak nie widać, bo za swoimi plecami zwykle ma dwóch przecinaków - Sobola i Wilka.
Przyznaję, Małecki irytował mnie w dwumeczu ze Skonto, mimo że strzelił bramkę. Jednak sporo walczy w defensywie, jedną akcją potrafi zmienić wynik, jednak jego gra delikatnie mówiąc bardzo mnie w....ia. Kirm słabo, Garguła dość dobrze, ale nie ma ich co oceniać bo grali krótko.
Litex do dobry zespół, mają technicznych, dynamicznych zawodników, ale nie ma kto wykończyć wielu świetnych akcji. Ale za to obrona niepewna, brakuje im siły fizycznej.
|