River napisał(a):

Ok, rozrusznik naprawiony, mozna pisac.
Wynik jest cudem wzgledem tego co zagralismy. Los nam oddal to co zabieral w poprzednich latach.
Po tymmeczu zastanawiam sie czy my jestesmy tacy mocni ze tak grajac ogralismy Litex czy Litex taki slaby, ze przegral z taka grajaca Wisla? Wydaje mi sie, ze jednak to pierwsze...
Po pierwsze, Litex zagral dobry mecz, zdominowal nas i przez wieksza czesc meczu dyktowal warunki. Mial przestoje i tu wlasnie pokazalismy swoja sile. Wykorzystalismy te przestoje i strzelalismy bramki. Mimo slabej gry wygralismy. Przypuszczam tez, ze nasza taktyka polegala na przyjeciu rywala u siebie i czekaniu co zrobi. Jesli tak to zrealizowalismy ja b. dobrze.
Mozna psioczyc na gre, ze byla jaka byla i slusznie zreszta ale powiedzmy sobie szczerzer. W naszej sytuacji co jest wazne: zwyciestwo czy piekny styl? Wiadomo, zwyciestwo. Nie gramy ladnie ale wygrywaly a to wazne.
Pare indywidualnych laurek.
Jovanic. - nie rozumiem krytycznych ocen po tym meczu pod jego adresem. Wiadomo, ze bramkarz, ktory prawie rok siedzi na lawie i na kilkanascie minut przed meczem dowiaduje sie, ze zagra w tak waznym meczu nie moze byc do konca pewny. I byc moze nie byl ale o jednym niektorzy zapominaja. Nie zawalil bramki i zadna z jego interwencji nie skonczyla sie dla nas jakakolwiek strata gol. Nie mial jakis ciezkich strzalow do wyciagniecia, wybronil co mial wybronic, przy golu bez wiekszych szans. Zagral wiec bez fajerwerkow ale swoje zrobil. A przypomne, ze z Pareika za plecami nasi obroncy tez potrafia wyczyniac cuda wiec to nie ZJovanic wprowadzal nerwowosc tylko sami obroncy.
Sobol - chyba nasz najlepszy zawodnik. Duzo walczyl, nie odpuszczal, widac bylo charakter wojownika. W drugiej polowiew kilku sytuacjach w walce o pilke po prostu "przestawil" rywala i wygral walke o pilke. Taki Sobolewski jest potrzebny.
Nunez - pozyttywnie. Potrafi walczyc, nie odstawia nogi, umie sie zastawic, pociagnac z pilka, ma strzal z dystansu i widac, ze jest chetny do wykonywania wolnych wiec przypuszczam, ze z wolnego tez potrafi "urwac"
Lamey - znow pozytywnie, bramka (a mial okazje na druga), umie sie ustawic, nie robi raczej glupich strat. Ogolnie na plus i mam wrazenie, ze z kazdym meczem gra coraz lepiej. Chyba najjasniejszy punkt w obronie.
Melikson - wiadomo, czolowa nasza postac, motor wielu akcji. Kolejny dobry mecz.
Genkow - niewidoczny ale... Wykonal sporo roboty z przodu, wygral pare glowek ale nie bylo do kogo zgrywac. Syatacji nie mial bo staral sie wyciagac obroncow spod bramki. Gola nie strzelil ale swoja robote wykonal.
Przed rewanzem stoimy w b. dobrej sytuacji. IV runda (i min. faza grupowa LE) jest na wyciagniecie reki i jesli tego nie wykorzystamy bedziemy frajerami. Za tydzien gramy u siebie, nie dopuszczam mysli, ze po dzisiejszej zaliczce mozemy to zjebac (mimo, ze Litex dzis dominowal). Awans musi byc i wierze, ze za tydzien klepniemy Bulgarow i awansujemy dalej
|
Zgadzam sie w szczegulności co do Jovanicia i Genkowa.
Co do Nuneza to IMHO najlepeij się prezentował fizycznie z całej drużyny (pewnie dlatego że nie trenował od poczatku z Wisłą). Z tego powodu bym zaryzykował ze obok Meliksona najlepszy na boisku. Melikson jak zwykle dobrze, tylko i tak widać że szybkościowo jest cieniem swojej dawnej osoby. Co nie zmienia tego ze jest szybszy od któregokolwiek z Wiślaków.