|
Pierwsza sprawa to pokemony walące Lameya zanim go zobaczyli, ale ok to się zdarza, nie każdy zna sie na piłce, a ci co się nie znają, mają taka zależność, że dużo głupio mówią.
Druga sprawa, za wreszcie zobaczyłem, co czuł przeciwnik polskich drużyn z lat 90 ( tych dobrych ) gdy cisnęli ale bez pomysłu i taktyki tylko na chęciach i w końcu przegrywali (Polacy).
Maskant nie wiem po co Gerwazy ale jeśli coś w nim widzisz to spoko.
Jest tak dobrze jak myślałem rok temu. Czyli postęp.
|