Gdyby nie kładł się wcześniej, albo tak "zamaszyście", to pewnie coś by z tego było, bo jak dla mnie faul był. Inna sprawa, że nie ma co tego roztrząsać, tylko trzeba się cieszyć ze zwycięstwa i liczyć na awans, bo jest bliiiiisko.

Piękna sprawa, brawo Wisła!