Na plus gra:
Lameya - zdobyta bramka, rzadko popełniał błędy
Meliksona - Niesamowity jest ten gość, cobyśmy zrobili bez niego...może przez większą część spotkania nie błyszczał, ale jednym zagraniem rozstrzygnął losy meczu (kto wie czy nie dwumeczu?)
Nunez - w drugiej połowie trochę zgasł, ale w pierwszej grał naprawdę dobrze, fajnie pracował w defensywie w większości jego podania były celne.
Chaveza - obok Lameya najpozytywniejszy gracz w naszej defensywie, to co zrobił w ostatnich minutach meczu z bodajże Tomem - MISTRZOSTWO
Kirma - bardzo dobra zmiana, nie tracił głupio piłek, trzymał ją, rozgrywał.
Mimo wszystko Radek Sobolewski, kilka bardzo ważnych odbiorów, wypadł zdecydowanie lepiej, niż Czarek Wilk. Jego doświadczenie procentuje. Myślę, że to jeden z trójki zawodników, którzy mogą być pewni o miejsce w składzie (Melikson, Sobolewski, Chavez).
Na minus gra:
Diaza - tragedia to najlepsze komentarz dla dzisiejszej gry Kostarykanina, na palcach jednej ręki można policzyć jego dobre interwencje w tym spotkaniu. Mimo wszystko chyba musimy wrócić do Paljcia. Ew. pozyskać jakiegoś lewego obrońce co niestety jest mało realne...
Wilka - w ogóle nie widoczny, w defensywie też słabo, już po pierwszej połowie wyglądało jakby padł fizycznie.
Jovanicia - Przypomniały mi się czasy, kiedy dostępu do naszej bramki chronił Mariusz Pawełek - przy każdej jego interwencji serce mi zaczynało wręcz napier*alać. Katastrofalnie wygląda u niego element wychodzenia do dośrodkowań. Jak dobrze, że w następnym meczu oglądać będziemy już Pareike
...i cała reszta.