lorddavy napisał(a):

|
Nie przesadzaj, dziś Diaz grał na zwykłym poziomie Paljicia. A sędzia gwizdał wszystkie brak w bark z tym pieprzonym symulantem z Brazylii.
|
Ten cały Ton to albo jest tak zajebisty albo tak beznadziejny jest Diaz.
Co do obrony to nie ma co pisać ponad to,że Kew i Lamey to klasa sama w sobie. Doświadczeniem robią różnicę. Tylko tym ale zawsze. Melikson nie miał z kim grać a szkoda,bo mozna było kilka razy fajnie pociągnąć i dobić Litex już u siebie. Wynik super,gra nie za bardzo. Momentami tragiczna. I te dwie poprzeczki. Jovanic w porządku. Jak na niego oczywiście,bo pamiętajmy,że jest dopiero numerem dwa, a numer dwa tak może grać. Dlatego jest numerem dwa.
A no i Nunez, całkiem całkiem. Ma papiery na kopanie. A no i odnosze wrażenie,że zrobił więcej niż Rios.
O co chodzi z tymi Rengersami?