|
Milan Jovanic ten zawodnik to jakieś nieporozumienie. Strzał Toma szedł grubo obok słupka, więc jakim cudem on po rykoszecie nawet nie zdołał ten piłki złapać, pomimo tego, że leciała bliżej niego? Mówiłem to sobie, mówiłem to znajomym, że gdyby więcej strzałów minimalnie groźniejszych szło w naszą bramkę, mielibyśmy 2-3 bramki już w pałe. Na plus wg. mnie cała obrona, dodatkowe pochwały dla Diaza. Minus dla Wilka (mała widoczność, jakby przeszedł obok tej pierwszej połowy), Genkova i bezmyślna żółta kartka Ilieva.
Lepiej zapobiegać niż leczyć
|