Eberk napisał(a):

Oglądałem Liteks z Mogrenem, widziałem Wisłę ze Skonto. Będę się cieszył jeśli przegramy tylko 0:1 
Jeśli chodzi o wielkość klubu to Liteks wypada tutaj dosyć żałośnie, zresztą czego można się spodziewać po 40 - tysięcznym mieście? Niestety piłką jak najbardziej operować potrafią. My co najwyżej umiemy rozgrywać akcje w formacji defensywnej, tj: od Paljicia, przez stoperów, do Lameya  , czyli tragedia w kilku aktach. Tylko Illiev i Melikson coś sobą prezentują w grze kombinacyjnej.Genkov stara się walczyć z obrońcami ale przy tak miernym wsparciu linii pomocy niewiele może zdziałać. Reszta od piłki ucieka, nikt nie chce brać ciężaru gry na siebie, każdy podaje do najbliższego partnera, przeważnie do tyłu, nawet nie do boku..Sobol i Wilk to tylko defensywni, chociaż i ten fakt nie powinien ich usprawiedliwiać przed zupełnym brakiem kreatywności, zwłaszcza, że stoperzy nie umieją rozgrywać piłki. Szkoda, że nie ma Bunozy.
Zawodnicy Wisły wiedzieli co mówią doceniając klasę Bułgarów i podkreślając jak trudnym przeciwnikiem będą. Także zachowawczość trenera w wypowiedziach na temat szans Wisły nie bierze się z nikąd, i wątpię aby w jego słowach była jakakolwiek zasłona dymna. No chyba, że jest cudotwórcą?
Jeżeli Liteks zagra z takim nastawieniem jak dotychczas i podobnież Wisła to w dwumeczu stracimy tak ze 3-4 bramki i pożegnamy się z marzeniami o fazie grupowej.I niestety właśnie to nastawienie, mentalność ma tu znaczenie kluczowe, walka od początku do końca. My tego nie potrafimy.
IMO w IV rundzie może być tylko łatwiej, o ile nie trafimy na Rangers'ów czy Rosenborg. Maccabi dostało w rewanżu 3 bramki od Borac'a, a Dinamo jest nadal tylko z Zagrzebia.
|
No to skoro Dynamo jest tylko z Zagrzebia, to co mamy powiedzieć o Litexie?! Weź daruj sobie takie bezsensowne analizy..