|
A ja uwazam, ze nie mamy az tak dobrej, pewnej i zgranej obrony zeby nastawiac sie na defensywny styl gry. Rozumiem szacunek do przeciwnika, ale bez przesady, nie jedziemy do europejskiego potentata. Zaczelo sie od umiarkowanego optymizmu po losowaniu, a w dniu meczu skonczylismy na umiarkowanym strachu i wyjezdzie na mecz aby sie bronic. Powinnismy wyjsc, grac swoje, do przodu. Wtedy mozna strzelic bramki, osiagnac nawet bramkowy remis i myslec ze spokojem o rewanzu. Jesli z Litexem Wisla zagra z kontry to jak zagra np. z Glasgow Rangers ? Musi byc jakas gradacja przeciwnika. Z takimi zespolami jak Bulgarzy, Wisla gra dosc czesto, u nas to Lech, Legia, mnostwo sparingow gdzie druzyny prezentuja podobna sile. I gra otwarcie, wygrywa, remisuje, osiaga dobre wyniki. Nie dajmy sie zwariowac, nikt tu nie mowi o hurra ataku, ale uwazam, ze powinni zagrac rozkladajac proporcje 50/50 jak w wielu spotkaniach.
|