Są drużyny, które wygrywają bo atakują, gdy się bronią zaczyna się horror ..
Najlepszym przykładem był w ostatnich tygodniach Śląsk
Gdy musiał atakować przeciwnicy nie istnieli ... Jak zaczęli z Dandee na wyjeździe od bronienia wyniku - po 5 minutach przegrywali 2:0 ...
Ja nie wiem czy Wisła potrafi się bronić .... ostatni mecz gdy przeciwnik przycisną to był mecz z Legią .... ( wyniku nie przypominam by nie psuć humorów).
Nawet gdy Skonto zaatakowało (tak ok. 5 minut) to strach w oczach piłkarzy i kibiców zagościł ...
Skład predestynuje Wisłę do gry ofensywnej.
Niepokoi mnie więc to defensywne nastawienie Maskanta i mam nadzieję, że zawodnicy się nie będą tak bać jak trener i czasem pobiegną do przodu.
Kiedyś się tu na forum zastanawialiśmy dlaczego zawodnicy "u siebie" wygrywają częściej niż na wyjazdach.
Moim zdaniem jednym z powodów jest nastawienie psychiczne ....
Z nastawieniem ze na wyjeździe się trzeba bronić po prostu częściej się przegrywa
Drodzy adwersarze (spodziewam się skomasowanego ataku) proszę nie używać epitetów.
