Pancratius napisał(a):

Jeśli mamy się licytować kto osiągnął większe sukcesy w europie My czy Legia to powiem krótko Legia.I trzeba być idiotą żeby z tym dyskutować.I możemy chyba zrozumieć 0 22 który pamięta Legie z lat 90 że nasze sukcesy go nie zachwycają.Bo patrząc na to z perspektywy lat 90 nie ma czym.Taka jest prawda.Smutna prawda.
Swoją drogą kiedyś przeczytałem na wiki że Wisła 01/02 zrobiła karierę w pucharze UEFA.Jak to się zestawi w bezlitosne kolumienki i takie tam to blado na papierze ten nasz sukces z 01/02 wypada.
Teraz asekuracyjnie zanim mnie zjedziecie doszczętnie.
W roku 01/02 zobaczyłem pierwszy raz Wisłę i już z nią zostałem.To były piękne chwile...
PS
Starałem być się obiektywny.
|
Tylko, czy większe wrażenie robi(bo o tym mówimy) awans do LM z Goteburgiem i gra z Blackburn, Rosenborgiem, czy Spartakiem w grupach? Czy nawet ostatnio Amiki, żeby być obiektywnym, z City, Juve, Slazburgiem w LE? lub teoretyczny awans Wisły do LM w dzisiejszych trudnych czasach?
Na mnie wrażenia nie robią ani wyczyny Legii ani Widzewa z lat 90. Po prostu, wtedy piłka nie wymagała takich umiejętnosci jak dzisiaj, przez co naszej lipie zwaną polską piłką nożną łatwiej było zaistnieć i tyle. Gdyby włożyć dziejszą piłkę w lata 90 i wpiąć w to ówczesną Legie i Widzew to śmiem twierdzić, że skoończyło by się na tym, że dzisiaj kłócilibyśmy się z Amikowcami o to, czy nasza gra w 1/8 Puefa była wiekszym sukcesem czy ich podwójny awans do 1/16.
Jeszcze raz. Na ówczesne czasy to było wydarzenie, ale z dzisiejszego punktu widzenia, nie robi to żadnego wrażenia i wyżej oceniam osiągnięcia kuchenek w ostatnim sezonie. Można się przekomażać, że ćwierćfinał LM itd. ale to nie to czym można się jarać dzisiaj. Nie ten poziom.