blanco - a ja o Meliksonie myślę właśnie odwrotnie. On nie ma się o co spinać, bo i tak wszyscy wiedzą, łącznie z nim, że wystarczy, ze raz zagubią krycie, on odjedzie i będzie bardzo groźnie...on nie musi ładować co 3 minuty piłek otwierających, prowadzić rajdów ani dryblingów...ważne, żeby rozprowadził jedną akcję - akcję bramkową
