|
W całym tym pechu Wisły i Małeckiego plusem jest to, że jesteśmy w takiej sytuacji, że jest go kim zastąpić. Gdyby taki Małecki wypadł nam rok temu ze składu to pewnie na jego miejsce trzeba byłoby ściągnąć kogoś z Młodej Ekstraklasy. A po drugie: przypomnijcie sobie choćby mecz z PAO, za kartki nie mógł grać Baszczu, wskoczył za niego na prawą obronę Kuba Błaszczykowski, grał ze złamaną kością przez 85 minut i wygraliśmy 3:1. Więc myślę, że nasz trenejro coś wymyśli i niech nas o to głowa nie boli, bo nie sądzę, że między Małeckim a np. Kirmem jest aż taka różnica. Gdyby nam wypadł Melikson czy Pareiko - to już inna bajka.
Stan Valckx : - To już byłaby rozmowa o przegrywaniu, dlatego jej nie podejmę.
|