Rustin napisał(a):

Mijałem Borka i Bożydara wychodząc ze Strefy Kibica, tak się złożyło, że akurat w tamtej okolicy i przed C robiły się dość duże kałuże. Borek szedł po trawie, po czym wpadł w największą i widziałem jaki był załamany, że nowiutkie mokasyny sobie ubrudził, także musiał się wyżalić.
Mimo wszystko faktem jest, że nie dało się przejść inaczej niż po krawężnikach, tak duże były te kałuże.
|
I chyba słusznie się wyżalił. My przez lata znosiliśmy te kałuże, a też powinniśmy byli powiedzieć głośno, że ktoś ma nas głęboko w d.
neq. napisał(a):

no i bardzo dobrze bo za taki denny komentarz to cały tam powinien się zamoczyc
|
A czujesz może, że on się zamoczył tam, gdzie nas szły potem tysiące? Mamy nowiutki asfaltowany plac, na którym robią się takie same kałużyska jak dawniej na tym zrytym. Nie miał prawa tego wyśmiać?
Grisza1 napisał(a):

|
A nie można wprowadzić po prostu uniwersalnej karty kibica z podstawowymi danymi bez identyfikowania osoby z danym klubem? Pytam tak z ciekawości, bo nie wiem jak ta kwestia w tym ujęciu była rozważana.
|
Wprowadzanie karty kibica to w ogóle poroniony pomysł, który w cywilizowanych krajach nie jest wprowadzany, a tam gdzie był próbowany, okazał się kretyńsko nieskuteczny. U nas realizowanych jest równolegle kilka różnych systemów, które nie są ze sobą kompatybilne - to nie ma rąk i nóg.