orzeu napisał(a):

Hincapie? Chyba miales na mysli Hinault ?
Contadora ten koles prawdopodobnie czyms oblewal. To nieporownywalna sytuacja z tym gdy Armstrong zahaczal o torebke przypadkiem. Nie bronie go bo to nie ta klasa co Lance ale wcale tak zle sie nie zachowal. Jakis kretyn przeszkadza mu wykonywac prace, no to dostal w ryj. Moze nastepny "dowcipinis" sie zastanowi dziesiec razy zanim wpadnie na rownie genialny pomysl.
|
Tak, Hinault
Sprawę z tym kibicem warto wyjaśnić. Jeśli facet przeszkadzał Contadorowi, powinien zostać ukarany solidną grzywną.
Zgadzam się, że jest to bardzo irytujące. Kolarstwo to sport wymagający ekstremalnego wysiłku, a ten tłum ludzi na podjazdach przeraża. Zawsze się boję, że jakiś wariat zakłóci przebieg rywalizacji. Był już jeden przypadek w tenisie (atak na Seles), a jak pokazały ostatnie tragiczne wydarzenia w Norwegii, świrów nie brakuje.
Może jednak trzeba instalować barierki przy podjazdach w newralgicznych miejscach.
Z drugiej jednak strony Contador zrobił straszną antyreklamę kolarstwu. Mało jest problemów ze skandalami dopingowymi?