Wyświetl pojedynczy post
PiotrG
Senior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2626
Stary 23.07.2011, 20:12
Lechia Gdańsk próbowała z nami grać kombinacyjnie. Próbowała Cracovia, próbował Lech. Próbowali do pola karnego, gdzie już im tak dobrze nie szło.
I co do dobrych obrońców - my w ekstraklasie nie mamy ani jednego kompletnego obrońcy. Nawet w Śląsku, gdy ten zapomniał ustawić przegubowca, to przeciwnik bez większych problemów przez ich obronę przechodził.
Co się tyczy samego Jaliensa - on i mnie zawiódł, ale w chwili obecnej nie mamy lepszego środkowego obrońcy do pary z Chavezem. Gdyby ktoś taki był, to Maaskant na pewno by na niego postawił, już nie raz pokazał, że jak się ktoś nie sprawdza, to siada na ławce. Zwłaszcza, że teraz liczy się wynik.
Jovanović nie zna się z zespołem. Kowalski to śmiech na sali, a Bunoza to tykająca bomba zegarowa nie tylko przy obronie przed atakiem pozycyjnym, ale również i przy kontratakach.

P.S. Ja wiem, że na jesieni w 4 ostatnich meczach Bunoza i Chavez stali razem na obronie, a bramki dla przeciwnika nie padły. Trzeba jednak szczerze przyznać, że było w tym więcej szczęścia niż rozumu.
Przynajmniej według mnie obrona z Jaliensem jest pewniejsza i nie bez powodu trener na niego stawia. W meczach ze Skonto nie zachwycił cały zespół, również Chavez, który był praktycznie nie do przejścia w lidze.
Cytat:
No zaraz zaraz a przypadkowo spadająca piłka jest tym samym co gra na długie wykopy które może ktoś z ataku przejmie.
Kojarzysz mecz ze Śląskiem? Albo pierwszego gola straconego przeciwko Koronie? 2 przypadkowe piłki, które przeszły cały blok defensywy i to całkiem nieźle ustawionej.

Jaliens popełnił do tej pory chyba 3 czy 4 indywidualne błędy. Bunoza tyle popełniał w jednym meczu. Przede wszystkim trzeba go wykorzystać do nauczenia Bunozy opanowania, skupienia i ustawiania się, a będziemy z niego mieli spory pożytek w przyszłości.
Ostatnio edytowane przez PiotrG : 23.07.2011 o godz. 20:14.
Odpowiedz cytując