|
Nie tyle najskuteczniejszą, co najbardziej zaskakującą kogoś, kto nie pomyśli, że można się na tak partyzancki atak zdecydować. Grając z Barceloną trzeba mieć też kiedy dać tą dzidę do przodu.
Całą rundę wiosenną głównie tak zdobywano bramki przeciwko Wiśle. Barcelona goli straciła bardzo mało, a gra kombinacyjna przeciwko nim była praktycznie bezużyteczna. Pod koniec sezonu po zapewnieniu sobie mistrzostwa Hiszpanii jakimś cudem bieda drużyna im strzeliła gola po takim "zaskakującym ataku". Polska nie wyznacza żadnych standardów, gdy ktoś przychodzi w tak zaawansowanym wieku do Polski z lepszej ligi, na pozycję stopera, to nagle przestaje sobie radzić.
Przypomnij sobie mecze Wisły z rundy wiosennej. 99% akcji kombinacyjnych się od nas odbijało, a najwięcej zamieszania tworzyły właśnie takie dzidy. I to nie tylko Jaliens, ale i Chavez się gubił.
Co nie znaczy, że mocny zespół nas akcjami kombinacyjnymi nie rozłoży na łopatki. Zespoły na naszym poziomie jednak więcej zagrożenia stwarzają właśnie dzidą, niż kombinacją.
Jaliens nie gra świetnie, ale potrafi się ustawić i dyrygować obroną, gdy zespół próbuje grać kombinacyjnie. Gdy zaczyna się kopanina jest często bezużyteczny.
|