Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 23.07.2011, 13:34
palikot napisał(a):Wyświetl post
No były słabo średnie no i co? 10 lat temu były jeszcze gorsze, a kolejkę potem graliśmy jak równy z równym z Barceloną. Powiedz mi ile ty się interesujesz piłką? 2 lata? Nie rozumiem jak możesz wogóle pisać, że Wisła zaprezentowała się cieniutko? 2 mecze bez problemu wygrane, bez sztycha z posiadaniem piłki 80% do 20. Łatwiejszego meczu który Wisła wygrała dawno nie widziałem... Pitolisz, jakby Skonto jechało z nami przez pół meczu a wygrana była fartowna.
Przede wszystkim to Skonto jest słabiutkim zespołem, bardzo słabiutkim, a przy takim rywalu można grać, rozgrywać co się chce.
A u nas tego nie było. Ani jakiś składnych kombinacyjnych akcji,ba nawet były problemy z przyzwoitym wyprowadzaniem piłki z obrony. I to przy Skonto!gdzie presing i napastnicy byli żadni. Co z tego,że przeszliśmy skoro nie pokazaliśmy nic co każe mieć nadzieje,że nagle z lepszym zespołem będziemy sobie radzić, narzucać własny styl gry. Przy Skonto można było grać co się chce. Srodkiem,bokiem. Nie było nic,tylko pojedyńcze zrywy Melliksona, Ilieva. Jeśli przy tak nikczemnym rywalu prezentowaliśmy się tak cienutko,to czemu mam wierzyć,że nagle z lepszym zespołem jakim niewątpliwie jest Liteks zagramy lepiej?

Z Barceloną nigdy nie graliśmy jak równy z równym, i pewnie nie będziemy. Wygraliśmy raz, dość szczęliwie,bo Henry i spółka pudłowali nie miłosiernie, a mogli sobie na to pozwolić,bo na Camp Nou zrobili z nami co chcieli. Wygraliśmy, należy się z tego cieszyć ale robić z tego jakieś legendy,że graliśmy jak równy z równym i wygraliśmy jest nie na miejscu.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 23.07.2011 o godz. 16:12.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując