Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1423
Stary 22.07.2011, 16:46
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Oj, niepotrzebne ciśnienie. Nasze szanse ze Skonto obstawiałem na 60 do 40 dla nas. Mecze były słabo średnie i tak naprawdę już teraz widać,że przy lepszej drużynie przeciwnej będzie strasznie ciężko cokolwiek ugrać. Jednak mimo wszystko było widać różnicę w grze Sląska i Wisły. W głównej mierze to zasługa Melliksona,Ilieva. Wisła gra inaczej niż Śląsk, co jest zrozumiałe, chociażby dlatego,że ma lepszych piłkarzy. Nie zmienia to faktu,że obydwie polskie drużyny zaprezentowały się cieniutko. Pewnie,że chciałbym aby Wisła awansowała do LM a Śląsk był rewelacją LE,jednak jest to tylko życzeniowe myślenie, bo ani jeden ani drugi zespół nie posiada kadry na takie niespodzianki.

Nie mam zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu. Gdy ktoś chciał widzieć wczoraj dobry mecz, na jakimś solidnym poziomie to go widział.
Nie dostrzegam sensu w tak surowym rozumowaniu. Oceniasz Śląsk (i po części Wisłę) porównując go z zespołami, które regularnie osiągają wyniki, które dla WKSu byłyby wielkim sukcesem. Nie bierzesz pod uwagę możliwości klubu i tym samym umniejszasz rangę dobrych osiągnięć. To tak, jakby spojrzeć na maturzystę, który ma średnią 4.0, i pomyśleć: "pfff, przy Alanie Turingu to on jest kretynem".

Jasne, że Śląsk ma minimalne szanse na zostanie "rewelacją LE", ale to jest przecież abstrakcyjny cel, oderwany od realnych możliwości klubu. Dla nich samo wejście do grupy LE byłoby wielkim sukcesem. Patrząc z tej perspektywy (a nie z perspektywy nierealnego podbijania LE) Śląsk wypadł jak najbardziej przyzwoicie. Pokazali, że są zespołem, który potrafi coś więcej niż ustawianie autobusu. Zaimponowali mentalnością i podnieśli się po szybko straconych dwóch golach. Nasza piłka ma tak niewiele sukcesów, że takimi małymi osiągnięciami trzeba się cieszyć, a nie deprecjonować je.

Ich obrona popełniała proste indywidualne błędy. Kelemen i Celeban grali tak, że nazwanie ich postawy "dawaniem dupy" jest eufemizmem, ALE z drugiej strony ich środek pola wyglądał bardzo fajnie. Widać było, że zespół miał pomysł na rozgrywanie akcji, że używali wyćwiczonych schematów, że wiedzieli jak mają grać. Stąd Twoje stwierdzenie, że w ich postawie nie było widać myśli, jest dla mnie niezrozumiałe. Biorąc pod uwagę umiejętności indywidualne piłkarzy trzeba przyznać, że rozgrywali piłkę dobrze i pomysłowo. Nazywanie tej gry "typową ligową polską piłką" sugeruje, że rzadko oglądasz naszą Ekstraklasę. "Typowa" była raczej postawa Jagi.

Sądzę, że Śląsk jest w stanie powalczyć z Bułgarami. Mam nadzieję, że ich bramkarz i obrońcy będą grali pewniej, bo są w stanie grać na poziomie lepszym niż ten, który pokazali z Dundee. Liczę, że wzmocniony Diazem WKS lepiej będzie radził sobie ze stwarzaniem sytuacji. Nie sądzę, by byli faworytami, ale ewentualne wyeliminowanie kolejnego rywala byłoby znaczącym sukcesem. Sukcesem na miarę aktualnych możliwości polskiej piłki.
Odpowiedz cytując