|
Ja na miejscu Basałaja zawiązałbym dżentelmenską umowę że w momencie gdy Stan dostanie lepsza ofertę pracy i bedzie chciał odejsc wskazałby swojego następce.Ale żeby już teraz Basałaj szukał dyrektora sportowego na dłuższy okres czasu bo to jest pozycja nr.1 w budowaniu stabilnego zespołu.Z trenerem jest już mniejszy problem jak będzie dobry dyrektor sportowy to większe szanse że uda mu się sciągnąc jakiego solidnego trenera i zawodników.
|