jova napisał(a):

Nie. Nie wypadliśmy słabo w porównaniu ze Śląskiem, ale nie sądzę też, by Wisła pokazała się jakoś wyraźnie, ewidentnie lepiej.
Jeśli ktoś pisze, że Śląsk był bardzo słaby, że w jego grze nie było widać myśli, że nie potrafił grać z pierwszej piłki, że za wolno rozgrywał i prezentował typową ligową piłkę, to co ta osoba może sądzić o grze Wisły? Zastanawia mnie, czy Marszałek jest konsekwentny i równie krytycznie ocenia swój zespół.
|
Ja rozumiem, tylko Wisła grała trochę z inaczej ustawionym przeciwnikiem, inaczej grającym w defensywie jak i w ofensywie, więc te porównanie nie było by współmierne do tego co prezentował Śląsk. Wisła w pierwszym meczu zagrała poprawnie bez rewelacji, w drugim dobrze z przeciwnikiem ultra-hiperdefensywnym. Inaczej by mecz wyglądał np z Dundee, które nie broniło tak zaciekle i grało otwartą piłkę, a wiemy, że Wisła lubi grać kombinacyjnie za Maskanta, więc pewnie lżej by się grało. Śląsk momentami miał bardzo duzo miejsca do rozgrywania... Śląsk... co dopiero Wisła czy jak pisałem Amika czy Legia. Tego tak się nie powinno porównywać. Pamiętajmy może to i oklepane wiele razy przytaczane, ale prawdziwe, mecz meczowi nie równy

Wiśle zawsze trudno się grało z dobrze zorganizowanymi drużynami w obronie. Valerenga, Karabach, Levadia czy ostatnio Śląsk. Niby olbrzymia przewaga w tych meczach a zawsze się meczylismy. Ze Skonto było widać poprawę, bo w koncu bez problemu i męczarni udało się na spokoju bez stresu awansować i to na plus
Tak na marginesie. Ja widzę w tej drużynie Śląska dobrego ducha

Przypomina mi trochę drużynę Groclinu 8 lat temu... Mam nadzieję, że zajdą tak daleko jak tamci.
A co do meczu Legii... Zawsze jest te straszenie przeciwnikiem itd. ale w większości przypadków potem mecze są inne. Mi się wydaje, ze te mecze będa poprostu wyrównane a o awansie zadecyduje dyspozycja dnia, szczęscie. Tyle... akurat tym typom nie życzę powodzenia...
