szprotson napisał(a):

|
Najlepsze jest to że trener mówi że coś tam gramy, Stan mówi ze gramy, obaj byli piłkarzami i jakiś tam styk z prawdziwa piłką mieli. Ale Nasi forumowi trenerzy i dyrektorzy którzy w dupie byli gówno widzieli, wiedzą lepiej niż w/w dwójka i powiedzą : NIE GRAMY NIC.
|
Trochę mnie rozśmieszasz: Stan i Maskant mają krytykować własny zespół ?
Co do stałych fragmentów to naprawdę jakiś ciekawych zagrań nie pamiętam w ostatnim okresie i 2 bramki z rożnych Meliksona i Genkova to nie jest powalająca statystyka.
Kontrolowanie gry ze Skonto po 51 minucie (1:0) ... no niech będzie po 64 minucie (2:0) uważasz za powód do chwały

? Te zagrania w poprzek boiska i do bramkarza przy stanie 2:0 były niezbedne do awansu

Powtórzę : .... Po strzeleniu gola przez Ilieva Maskant powinien spróbować wariantu bardziej ofensywnego a nie antyfoodball nazywany konsekencją i kontrolowaniem sytuacji do końca.
I to nawet nie chodzi mi o przyjemność oglądania tylko o fakt, że mogło to coś wnieść do umiejętności zespołu.
Drogi Szprotsonie
Żeby była jasność: Maskant jest wg dobrym trenerem i może najlepszym od lat.
Ale nie tylko po to jest forum by trenerowi bić pokłony tylko żeby wyrażać swoje opinie więc nie pisz że ktoś był w odbycie albo że nie jest piłkarzem więc się nie powinien wypowiadać.
Pozdrawiam