Tak, bo ja uważam że Legia ma świetną pozycję negocjacyjną. I nie musi się sprzedawać za śmiesznych pieniędzy. Przekładając to na sport to trochę tak jakby teraz sprzedali Ivicę za 500 tys euro.
P.S. Nie wiem czy bym chciał dziesiątek milionów euro, bo nazwy stadionu się nie da kupić. Nie wiem czy taka rekompensata by mi wystarczyła. W każdym razie jeżeli jakakolwiek granica istnieje to na pewno nie widać jej z lini 6 mln zł
EDIT: a zniszczenie estetyki stadionu tym niebieskim gównem jest szczytem.