|
0 22, wybacz ale kompletnie nie przemawia do mnie to co napisałeś.
Cały kontekst dawania kasy Walterowi, czy sprzedania prawowitej nazwy (tak naprawdę to aktualna nazwa naszego stadionu to Stadion Miejski, a Estadio WP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego to nazwa historyczna dawnego stadionu, z którego pozostał malutki fragment elewacji) nie ma w tej chwili większego znaczenia. Cyrograf z diabłem/Walterem został podpisany już 5 lat temu i nie ma od tego odwrotu. Co najwyżej można mieć pretensje za umowę i aneks do władz miasta.
Mi tylko chodzi o tą "śmieszną kwotę", o której wspomniałeś. Ja nie uważam, żeby była to śmieszna kwota z kilku względów.
1) Będzie to jedna z najważniejszych pozycji w przychodach w następnym sezonie 1/5 ubiegłorocznych przychodów i zapewne przy ostrożnych szacunkach 1/7 przyszłorocznych przychodów.
2) Kwota jest rynkowa, bo pochodzi o sponsora prywatnego, a nie od państwowych firm tj. PGE, czy Tauron. Niby szczegół, ale jakże ważny.
3) Nie można tej kwoty porównywać do tego co dostają kluby w Niemczech, czy Anglii, bo to są kwoty nieporównywalne. Co najwyżej będzie można porównać do tego co dostałyby za sprzedaż nazwy Wisła, albo Amica.
|