Panowie, pochwalam waszą zachowawczość przed meczem z Litexem, ale obawianie się przeciwnika na tym etapie rywalizacji to walenie głową w mur. Mając chęci do gry w Champions League nie powinniśmy się bać dwumeczu z mistrzem Bułgarii, który w poprzednich latach nie miał osiągnięć większych od naszych. Do spotkania trzeba podejść z dystansem, a nie ze strachem, bo nie jest to przecież Barcelona (chociaż w czasie dwumeczu z FCB widziałem na forum większy optymizm

). Respekt do rywala - jak najbardziej, ale obawy trzeba schować w kąt. I nie musicie mi pisać o przypadku z Levadią, czy Karabachem, bo doskonale je pamiętam. Chodzi mi jedynie, żebyśmy cenili nasz zespół trochę wyżej, niż u niektórych to ma miejsce. Mają potencjał, dajcie im trochę czasu
