flamengista napisał(a):

|
Moim zdaniem Kowal nieco przesadził. Maor pokazuje często błysk geniusza, ale przez długie fragmenty meczu potrafi "zgasnąć". W dodatku nie udowodnił jeszcze klasy w meczu z lepszym rywalem.
|
Niestety, ale to bzdura. Generalnie nie da się być przy piłce cały czas, brać udział w każdej akcji, być cały czas pod grą. Ja generalnie zawsze widzę Meliksona, że jest w ruchu, a że nie zawsze go rywale dostrzegają? proponuję Ci, jeśli dalej masz wątpliwości w następnym meczu zwrócić uwagę tylko na Maora, ile razy on wychodził po piłkę, ile razy był na świetnej pozycji, a ile razy podania nie otrzymał. Sporo by się tego uzbierało. Generalnie to mamy dwóch zawodników grających w ofensywnie na europejskim poziomie, to Melikson i Iliev, tylko oni po podaniu wychodzą na pozycję do tzw. 'klepki'. Małecki np po podaniu zazwyczaj stoi. Może dlatego, tak rzadko podaje
flamengista napisał(a):

|
Owszem, w lidze czarował. Chciałbym jednak zobaczyć, bo pokaże na tle silniejszych rywali, najlepiej w grupie LM lub choćby LE.
|
Generalnie trzeba było oglądać ligę izraelską, jeśli jesteś taki ciekawy. Tam było sporo zespołów, od którego team Maora był słabszy i nasz gracz dawał radę. O jego akurat to ja się nie obawiam. On poradzi sobie wszędzie.