Oglądałem dzisiaj mecz ze Skonto i oceniając na spokojnie, można powiedzieć, że Wisła zagrała na naprawdę niezłym poziomie. Widać było zdecydowaną różnicę klas między obiema drużynami, większe "cwaniactwo" naszych zawodników i generalnie, co warto podkreślić, konsekwentne dążenie do celu. W perspektywie kolejnych spotkań z Litexem, z którym już notabene wygraliśmy (niestety, był to tylko sparing), czuję dziwny spokój o wynik. Z drugiej strony, hurraoptymistyczne zapowiedzi ze strony przeciwników dają do myślenia. Niech jednak żyją marzeniami i dalej lekceważą Wisłę, a skończą tam, gdzie my po spotkaniu z Levadią dwa lata temu.
Plusem na pewno jest fakt, że gramy na wyjeździe pierwsze spotkanie. Jestem dobrej myśli
3 sierpnia wszyscy na R22!