Framat - nie zrozumiałes mnie tak jak bym tego oczekiwał. Ja wiem czym zajmuje sie defensywny pomocnik, ale kilka razy była taka sytuacja ze Sobol dostawał piłke i rozkładał ręce mimo iż miał komu zagrać. W drugiej połowie bodajże Wilka z Paljicem walczyli o piłke , Sobol sie w.......ił pomiedzy nich i nie dosc ze dwóch naszych leżało to piłke straciliśmy. W pierwszej połowie Radek ma piłke atak pozycyjny a on robi wrzutke na bodajze Ivice którego kryje z 4 chłopów zamiast spokojnie czekać i wciągać Skonto, a gdy miał okazje piłke rzucić z PIERWSZEJ do partnera do przodu gry bodjaze wychodzilismy z kontry to stanął w miejscu rozłożył ręce i obrocił sie na piłce nie dając nic. Podczas dwumeczu i ostanich sparingow odnosze wrazenie ze Radek ma problem z podaniami ...ku** a przeciez nigdy tak nie było.
E: i ja nie mowie ze gra sie nie klei bo gra sie kleiła. Jak trzeba było to w ataku był ruch wymiana pozycji. Szkoda ze Cwetan jeszcze jest w śnie zimowym ale z meczu na mecz licze że będzie lepiej.
Moze przesadzam, bo Sobol to ktoś kto juniorskich błędów nie popełniał, a teraz mu sie zdarza.
TO co jest teraz to jest gra w piłke, jak cofne sie w czasie i przypomne co Wisła grała za czasów np. Okuki to jest niebo i ziemia.
Maaskant napisał(a):
|
„W przerwie powiedziałem zawodnikom, że robimy dym, ale nie pożar. Graliśmy za wolno piłką, zbyt mało było ruchu na boisku"
|
Twoja teoria ze trener kazał im zwalniać grę, upadła.