WISŁAZWE napisał(a):

Pozwolę sobie odnieść się do ostatniego akapitu.
Może być tak jak mówisz, uważam jednak, że Małecki czasami po prostu za bardzo bierze sobie te słowa do siebie. Było parę takich momentów nie tylko wczoraj ale i w pierwszym spotkaniu, gdzie Patryk wręcz powinien dograć piłkę do lepiej ustawionego partnera niż sam, kiwać się z obrońcami, którzy zaraz podwajali przy nim krycie i zdarzało się, że traciliśmy piłkę.
|
Dokładnie. Nie zawsze trzeba to ryzyko podejmować. Szczególnie gdzieś na 30tym metrze, w środku boiska, tam się nie powinno kręcić kółeczek. To jest niepotrzebne. Ryzyko musi podejmować, ale gdzieś w bocznym sektorze, kiedy mógłby pójść na na chama między 2, a szczególnie 1 na 1. Gdy jest w środku albo daleko od bramki powinien dużo szybciej się piłki pozbywać i wychodzić na pozycje = klepa. Tak jak to robi Iliev na przykład.