|
Tak na prawdę pod grą byłi jedynie Melikson i Iliev - jeżeli chcemy coś osiągnąć a nie odpaść zaraz musimy poprawić wiele elementów - wyprowadzenie piłki z obrony zabiera nam tyle czasu, że przeciwnik nawet taki jak Skonto nie miał z tym problemu a Bułgarzy to zespół o 2 klasy wyżej. Mecz ze Skonto porównałbym do ubiegłorocznej potyczki z Szawle a potem wiemy wszyscy jak się nasza przygoda z pucharami zakończyła. Remis czy nikła porażka w Bułgarii będzie sukcesem.
|