|
Brawo za zwycięstwo, awans pewny - może w kiepskim stylu ale trudno o fajerwerki przy zaparkowanym przegubowcu. Najlepsi - Ivica, Maor, Mały (oczywiście II połowa) i Lamey. Najgorzej wypadł zdecydowanie Paljic - nonszalancja w grze co skutkowało bezsensownymi stratami.
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
|