willow napisał(a):

A z tym to akurat się zgodzę, uważam, że gra dwoma defensywnymi z takim przeciwnikiem jak Skonto, to pomyłka. Tak to można zagrać z Genk i to na wyjeździe.
Chyba w głowie Maaskanta za bardzo siedzi obawa o grę naszej defensywy, że ją wzmacnia. Odnoszę wrażenie (być może mylne), że sam Maaskant nie jest pewien naszych defensorów...
|
Widzisz.Nie chcę się tu wymądrzać i być mądrzejszy niż kura

ale mnie taktyka na ten mecz przygnębiła i to grubo.Straciłem wiarę w Maaskanta i mam nadzieje że ją szybko odzyskam(najlepiej już po pierwszym meczu z Litexem)
A czemu straciłem.
Rozumiem że przeciwnik zagadka, można było tak zespół ustawił ale po kwadransie wszystko już było jasne.10 na własnej połowie i wybijanie piłek
Tak jak pisałeś wcześniej, ciężko coś takiego sforsować jak jest dobrze rozkminione a strona atakująca(w tym wypadku my) do wirtuozów nie należy
Tylko pytanie jest inne - jak to rozbić gdy często taktyka wyglądała 6-3-1.
4 obrońców często podchodzących tylko do linii środkowej
2 DM kompletnie nie czujących gry w ofensywie
1 Genkov snujący się na szpicy otoczony przez tabun tubylców
- właściwie 3 pod grą w tym jeden rozgrywający, mający na prawdę zajebisty przegląd pola, tylko co z tego jak warianty ma albo do Ilieva albo do Małego , bądź krótkie nic nie dające piłeczki do Wilka lub Sobola
Raz Lamey poszedł, zrobiło się miejsce - podanie , dośrodkowanie i co prawda samobój ale wymuszony.
Jak do tego patrze na te ciągłe dośrodkowania do nikogo, bo zawsze tam tylko sam Genkov to ja się nie dziwię że nic z tego nie wynika.
Nie da się rozbić zespołu broniącego w 9+ bramkarz , grając de facto 4 na ich połowie , tego nawet Barca nie zrobi
Jak dla mnie Lamey z Paljiciem nie powinni w ogóle schodzić z połowy przeciwnika, często zastępować Ilieva i Małego - wtedy robi się przewaga - dodatkowych 2 zawodników i nowe możliwości.
Ja rozumiem ostrożność ale ....a mać nie z takimi pionkami, bo jak można było mieć przed meczem wątpliwości to już w trakcie żadnych
Pomijam już prawie cały mecz na dwóch DM oraz to że ruszyli się grając w 10 a u nas nagle taki chaos jakbyśmy to my grali w 10 a przeciwnikiem był co najmniej mistrz Rumunii a nie Łotwy.
Dlatego kiepsko to widzę - gramy strasznie statycznie a obrona sypie się jak ktoś mocniej tupnie
Dlatego Litex będzie bardzo dobrym testerem dla nas - nie są to mocarze ale wygląda że są w dobrej formie i lubią atakować.Tu wyjdzie prawdziwa nasza siła bądź bezsilność.