willow napisał(a):

Ja bym się tutaj zgodził ze szprotsonem. Gra przeciwko "Ikarusowi" w polu karnym to na prawdę najwyższy poziom wtajemniczenia piłkarskiego, osiągalny dla najlepszych. My do nich nie należymy, więc ja osobiście nie płakałbym nad stylem, w jakim wygraliśmy spotkanie.
Klepanie piłki na własnej połowie to najczęściej nie przejaw braku pomysłu i kreatywności jak sugerują niektórzy dziennikarze (choćby w weszlo.com), ale jeden z elementów taktyki - jak wspomniał wyżej szprotson, chodzi o sprowokowanie wyjścia piłkarzy drużyny przeciwnej nieco wyżej i otworzenia się.
Przynajmniej ja to tak postrzegam, będąc piłkarskim laikiem, rzecz jasna.
|
Ale grając przeciwko Ikarusowi nie mozna grać 4 obrońcami i dwoma def. pomocnikami, u których kreatywność pojawia sie raz do roku. Garguła/Jirsak/Nunez - któryś z nich powinien zagrać zamiast Wilka (nie ma szans żeby Maaskant posadził Sobola) w rewanżu. Taki Garguła potrafi dużo szybciej przerzucić, zagrać z klepki czy odejść od 1-2 przeciwników przy presji - i coś takiego jest potrzebna gdy sie wyciaga takiego Ikarusa z parkingu...