|
Ja bym się tutaj zgodził ze szprotsonem. Gra przeciwko "Ikarusowi" w polu karnym to na prawdę najwyższy poziom wtajemniczenia piłkarskiego, osiągalny dla najlepszych. My do nich nie należymy, więc ja osobiście nie płakałbym nad stylem, w jakim wygraliśmy spotkanie.
Klepanie piłki na własnej połowie to najczęściej nie przejaw braku pomysłu i kreatywności jak sugerują niektórzy dziennikarze (choćby w weszlo.com), ale jeden z elementów taktyki - jak wspomniał wyżej szprotson, chodzi o sprowokowanie wyjścia piłkarzy drużyny przeciwnej nieco wyżej i otworzenia się.
Przynajmniej ja to tak postrzegam, będąc piłkarskim laikiem, rzecz jasna.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|