Litex to rywal w naszym zasięgu. Oczywiście pod warunkiem, że przejdziemy obecną rundę i dojdziemy do jakiejś sensownej formy. Wisłę, grającą jak ze Skonto, to i Podbeskidzie mogłoby wyeliminować. Aktualny skład, będąc w optymalnej dyspozycji, powinien być przynajmniej równorzędnym rywalem dla Bułgarów.
Ciągle wracam myślami do meczu ze Skonto i zastanawia mnie czemu Maaskant nie stawia odważniej na nowych zawodników. Gdzieś podświadomie cały czas zakładam, że Nunez, Jovanović i Biton są piłkarzami, którzy mogą podnieść jakość zespołu i być przynajmniej przyzwoitymi zmiennikami. O ile krótki występ Bitona jeszcze jestem w stanie zrozumieć (późno dołączył do zespołu), to już faktu, że Nunez lub Jovanović wcale nie pojawili się na boisku, zupełnie nie pojmuję. Mówiło się, że Argentyńczyk jest zawodnikiem, który ma być lepszy od Sivakova i Jirsaka. Czemu Maaskant nie dał mu choćby kilku minut szansy?
Nowi nie są przygotowani kondycyjnie? Nie są zgrani z zespołem? Czy może jednak nie prezentują się na tyle dobrze, by rywalizować z piłkarzami z podstawowego składu?
Mam nadzieję, że już niedługo zaczną się spłacać, bo na dzień dzisiejszy wciąż mamy wiele słabych punktów, które niedawne transfery miały wyeliminować.
fan01 napisał(a):

Nie wiem po co niektorzy w ogole myślą o graniu w LM, gdzie żadnych ogórków nie będzie, skoro mecz z Litexem czy rewanż na R22 ze Skonto powoduje u was tyle stresów...
trzeba wierzyć że sie uda i tyle.
|

Imponuje mi oderwanie od rzeczywistości, które wyraźnie da się wyczuć w Twojej wypowiedzi. Nie chce Cię zmartwić, ale na poziomie grupy LM zespoły klasy Wisły czy Litexu są ogórkami. Jeśli wejdziemy do LM, to dobrym osiągnięciem będzie nawet honorowe odpadnięcie z pucharów.