Chciałbym żebyś mi wytłumaczył jakim cudem obliczyłeś to, że te poszególne drużyny są lepsze od tych drugich?

Przecież te zespoły są praktycznie na tym samym poziomie i równie dobrze te "strzałeczki" mogłyby być przekręcone w drugą strone.
Fulham jest bardziej poza zasięgiem niż Rennes?

Sama gra w najlepszej lidze nie świadczy o tym, że ten zespól jest taki świetny

Ja np. bym postawił na Rennes w tym pojedynku, ale fakt jest taki, że to podobnej klasy zespoły i myśle ze polskiemu zespołowi łatwiej by się grało z fizycznymi Anglikami.
Jeśli przeciętny zespól europejski nie gra w LE, to czemu miałaby tam grać słaba polska drużyna?

Zresztą troche dziwna ta przeciętność i średniość w swoich ligach skoro awansowali do europejskich pucharów, a z tego co się orientuje to za 10 miejsce nie dają europucharów
