|
Takie sobie granie. Ryga była za słaba na to aby nam mocniej zagrozić a my byliśmy nie wiele lepsi aby ich zdominować. Cel dla mnie został zrealizowany, wygrana na wyjeżdzie. Teraz czas potwierdzić dominacje meczem u siebie i modlić się aby w miare słaby zespół był nam przypisany w kolejnej rundzie. Taki w naszym zasięgu.
Jedyne czego możemy być pewni to to,że obrony nie mamy na żadne poważne granie.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|