|
Dobrze w takim razie dziś już na chłodno króciutki komentarz z mojej strony. Możemy faktycznie argumentować wolne tempo gry faktem, iż dopiero skończyły się przygotowania i nie weszła Wisła jeszcze w sezon. Na pewno jednak nie można się zgodzić z faktem, że zespół dopiero się zgrywa, bo w podstawowej jedenastce znalazło się tylko dwóch nowych piłkarzy i to jeszcze takich, którzy dali dobrą jakość zespołowi, bo mi zarówno gra Lameya jak i Ilieva podobała się.
Z tygodnia na tydzień z Wisłą będzie coraz lepiej, dlatego w rewanżu już powinna być lepsza gra i przede wszystkim skuteczniejsza. Najważniejsze było zwycięstwo i ten cel piłkarze zrealizowali. Strasznie napawa mnie optymizmem współpraca Ilieva z Meliksonem. Widać, że Ivica ma też tą piłkarską fantazję i lubi zagrać kombinacyjnie, np. piętką.
In minus na pewno zaskoczył mnie w tym meczu bierny Genkov, bo był kompletnie niewidoczny i tutaj nie ma co szukać usprawiedliwień. Przeszedł obok tego meczu i szczęście, że wszystko zakończyło się happy endem.
Podobnie gra stoperów. Na tle na prawdę mizernie grających napastników Skonto, Jaliens i Chavez grali bardzo nerwowo co świadczy o wielkiej presji leżącej na zespole, bo to, że grać w piłkę Oni potrafią to jestem pewien. To nie są przypadkowi stoperzy.
|