FearTS napisał(a):

|
Obrona jak i atak dzisiaj nie najlepiej. 1 połowa lepsza niż 2.
|
To już standard u Maaskanta. Po wymęczeniu 1-0, zamiast iść za ciosem i wbić kolejne gole zaczyna się paniczne bronienie tego super wyniku jakim niewątpliwie jest 1-0

Wisła Maaskanta, z całym szacunkiem dla Holendra przypomina mi niestety baaardzo Wisłę Liczki.
Dla wszystkich, którzy uważają, że nie było tak źle i wszystko idzie w najlepszym kierunku:
http://www.youtube.com/watch?v=q3onO_Y1UFc - szczególnie akcja przed ostatnim golem z wyjściem z własnego pola karnego 3-4 podaniami z 1 piłki.
http://www.youtube.com/watch?v=dfwe8TU0E2k
http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0
Kontrast pomiędzy tym co graliśmy wtedy, a tym co gramy teraz jest niesamowity. To jak jak gdyby porównać teraz grę Barcelony z dowolnym B-klasowym zespołem.
To co najbardziej rzuca się w oczy na filmikach wyżej to to że cały zespół, wszyscy piłkarze (nawet Ci nie biorący udziału w akcji) są w ciągłym ruchu. Ponadto linia obrony gra bardzo blisko linii pomocy i istnieje niesamowita szybkość wymiany podań. Popatrzcie jak grają Baszczu , Marcelo i Głowacki - nie czekają jak Chavez i Jaliens na groźną akcję przeciwnika - grają wysoko - wychodzą przed rywali i odbierają im piłki, od razu rozprowadzając do przodu. Asekurują ich środkowi pomocnicy. Lub odwrotnie, gdy odbierają defensywni obok nich są obrońcy. Odległość lini pomocy i obrony w odbiorze to 5-10 metrów.
Dziś w meczu ze Skonto w ruchu było naraz góra 2-3 piłkarzy, między pomocą i obroną kilometrowa dziura, obrońcy pasywni czekający aż rywal ich czymś groźnym zaskoczy, współpraca obrony z pomocą istny dramat i można tak wymieniać dalej bez końca. Przy takiej grze w III rundzie przy dobrym przeciwniku w dwumeczu przewalimy ponad 10-0.