Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1318
Stary 13.07.2011, 22:51
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie przygotowanie fizyczne było bardzo dobre.
Zaangażowanie również.Wystarczające. Brakowało mi tylko zawodnika środka pola grającego jak Siwakow - wychodzacego do pilke rozgrwanych przez defensorów i stanowiącego łącznik między nimi a atakiem. Kilka razy tak pokazał się Melikson, ale to powinien robić jeden ze srodkowych pomocników, którzy (niestety, Polacy) nie okazali sie w najmniejszym stopniu kreatywni.
Dlatego nie widze powodów do płaczu. No chyba, ze chcemy byc tacy polscy i płakac po wygranym meczu na boisku rywala, kiedy praktycznie przez 90% czasu prowadzilismy grę a przeciwnik mógł jedynie ograniczać się do ustawienia potrójnego autobusu przed swoim polem karnym, a w ofensywie wrzucic kilka chaotycznych piłek.
Oczywiście, miło byłoby wygrac trzema czy czterema bramkami. Miło byłoby zagrac tiki-taka jak Barcelona w szczycie sezonu.
Zagraliśmy spokojnie, nie dalismy pograć przeciwnikowi, wygraliśmy.
Jesli trafimy na dużo silniejszego rywala, to on będzie chciał prowadzic grę (czytaj: nie ustawi parkingu dla autobusów w polu karnym) i gra bedzie wyglądała znacznie ciekawiej
Bardzo dobre przygotowanie fizyczne i zaangażowanie? Ależ oczywiście. Właśnie dlatego nie potrafiliśmy w końcówce kontrolować spotkania, choć graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Wcale nie odpuszczaliśmy i nie zadowoliliśmy się jednobramkowym prowadzeniem. Na pewno nie przestaliśmy biegać około 70tej minuty. Nie i już.
Brakowało środka pola? A nie brakowało czasem jeszcze obrony, która potrafiłaby bronić i napastników, którzy potrafiliby przyjąć piłkę, celnie podać, a może nawet oddać strzał na bramkę?
Czy my na pewno piszemy o tym samym meczu? O tym spotkaniu, w którym nie potrafiliśmy stworzyć ani jednej (ani, k***a, jednej) stuprocentowej sytuacji grając przeciwko drużynie, w skład której wchodzą zawodnicy z amatorskimi kontraktami?
Ataki Skonto rzeczywiście były chaotyczne, ale wystarczyły by Łotysze mieli jedyną czystą sytuację meczu (po asyście Jaliensa).
"Zagraliśmy spokojnie, nie dalismy pograć przeciwnikowi, wygraliśmy"? Chyba raczej: zagraliśmy piach, przeciwnik nie potrafił zagrać lepiej i sam się pokonał.
Jeśli trafimy na wyraźnie silniejszego rywala, to przy grze na dzisiejszym poziomie na pewno będzie ciekawiej. Patrząc na postawę naszej obrony trudno wątpić, że padłoby znacznie więcej goli.
Odpowiedz cytując