|
Mnie najbardziej rozczarował Małecki. Do skrajnego egocentryzmu karmionego patologicznym narcyzmem dorzucił otyłość. Już Krzoska jest szczuplejszy. W ogóle ruszał się jak mucha w smole. O tragizmie sytuacji może świadczyć fakt ,że nawet nie miał siły machać zwyczajowo "łapami". Szczypta nadziei jaka pozostaje w sercach kibiców jest chyba motywowana tylko i wyłącznie epizodycznie występującymi w tym spotkaniu indywidualnymi popisami takich zawodników jak Iliev czy Melikson. Obrona jako formacja ma długą drogę przed sobą ,którą musi przebyć szybko. Biton/Genkov - zero, przeszli obok meczu. Irytująco Wilk i Sobolewski. Lamey może i mało dynamiczny w ofensywie ale pewny/dokładny w tyłach. Tęczowy Dragan dzisiaj zbyt wiele głupich strat. Ogólnie amatorów ze Skonto powinniśmy przewieź tak 0-4 i się tylko ciut spocić. A mieliśmy męczarnie i degrengoladę. Wielu z nas oglądało mecz z Rapidem Bukareszt. Oczywiście to tylko i aż sparing ale on również nam coś powiedział. A takie drużyny jak rumuńska czekają w III rundzie. Wyobraźcie sobie teraz taki meczyk z Belgradem/Pilznem/Salzburgiem/Kijowem/Hajfą. Rzeź masakra.
|