jova napisał(a):

Zastanawiałem się co wymyślisz, gdy nie będziesz mógł zwalić złego przygotowania kondycyjnego i braku zaangażowania na Polaków.
"Chór płaczków", tja. Faktycznie, przecież świetnie zagraliśmy. Tak zagranicznie i profesjonalnie.
|
Dla mnie przygotowanie fizyczne było bardzo dobre.
Zaangażowanie również.Wystarczające. Brakowało mi tylko zawodnika środka pola grającego jak Siwakow - wychodzacego do pilke rozgrwanych przez defensorów i stanowiącego łącznik między nimi a atakiem. Kilka razy tak pokazał się Melikson, ale to powinien robić jeden ze srodkowych pomocników, którzy (niestety, Polacy) nie okazali sie w najmniejszym stopniu kreatywni.
Dlatego nie widze powodów do płaczu. No chyba, ze chcemy byc tacy polscy i płakac po wygranym meczu na boisku rywala, kiedy praktycznie przez 90% czasu prowadzilismy grę a przeciwnik mógł jedynie ograniczać się do ustawienia potrójnego autobusu przed swoim polem karnym, a w ofensywie wrzucic kilka chaotycznych piłek.
Oczywiście, miło byłoby wygrac trzema czy czterema bramkami. Miło byłoby zagrac tiki-taka jak Barcelona w szczycie sezonu.
Zagraliśmy spokojnie, nie dalismy pograć przeciwnikowi, wygraliśmy.
Jesli trafimy na dużo silniejszego rywala, to on będzie chciał prowadzic grę (czytaj: nie ustawi parkingu dla autobusów w polu karnym) i gra bedzie wyglądała znacznie ciekawiej