Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1269
Stary 13.07.2011, 22:07
O ile pierwsza połowa była niezła, o tyle druga - tragiczna. Byłem przerażony naszą grą. W zasadzie nie stworzyliśmy żadnej 100% sytuacji. Z zawodników w formie wymienić można w zasadzie Iliewa i Lameya. Oprócz tego starali się Małecki, który po pierwszej tragicznej połowie w drugiej był motorem napędowym zespołu i Melikson. Niestety, Maor złamał rękę i nie wiem, czy będzie mógł zagrać w rewanżu.

Oceny (0-10):
Pareiko - 5- dziś wyjątkowo rozkojarzony na przedpolu, jego niepewne interwencje na pewno nie pomagały defensorom. Na linii jednak świetny. Obronił 2 groźne strzały.
Pajlić - 5- jego zachowanie w drugiej połowie, gdy w naszym polu karnym zamiast wybijać, przepuścił za plecami piłkę - pokazują, że nadal ma nawyki skrzydłowego, nie obrońcy. Przeciętny występ.
Chavez - 3- fatalny w wyprowadzaniu piłki, wolny i rozkojarzony. Patrzył, jak koledzy sobie radzą zamiast im pomagać. Bierny. Bardzo słaby występ.
Jaliens - 1 (!!!) Jego gra w dzisiejszym meczu to sabotaż. Naprawdę zaczynam podejrzewać, że do Wisły trafił jego brat-bliźniak, a sam Kew został porwany przez Marsjan i gra w tamtejszej lidze. To, co zrobił pod koniec meczu przebija wszystko. Lepiej w tej sytuacji zachowałby się Mati Kowalski, a to już spora sztuka. Zasłużył na 2 tygodnie odstawki i oglądanie meczów z ławki rezerwowych.
Lamey - 7. Chyba najlepszy Wiślak w dzisiejszym meczu. Aktywny w ofensywie, wypracował gola. W defensywie dość pewny. Oczywiście bez szału, bo rywal słaby. Więc nie podejmuję się oceniać po jednym meczu, czy będzie wzmocnieniem.
Małecki - 6. Pierwsza połowa - totalna padaka. Wolny i zagubiony. W drugiej - walczył za dwóch, stworzył dwie groźne sytuacje. Był mentalnym liderem zespołu, zachęcającym kolegów do większego wysiłku.
Wilk - 5. W pierwszej połowie świetny, w drugiej zgasł. Nie wydalał kondycyjnie.
Sobolewski - 5. To samo, co Wilk.
Melikson - 5. Ok, kilka ciekawych zagrań. Ale dziś w zasadzie mało przydatny na boisku. Od niego oczekuję czegoś więcej, niż 2-3 efektownych zagrań.
Iliew - 6,5. Widać, że chłopak jest w formie. Niestety, nie miał z kim grać.
Genkow - 0. DRAMAT. Wstyd i hańba, zawodnik przeszedł obok meczu.

Rywal dramatycznie słaby, a mimo to miał szansę na remis. Wynik cieszy, gra zajebiście martwi. Jesteśmy całkowicie bez formy. Jeśli trafimy na solidnego średniaka w kolejnej rundzie a forma nie wzrośnie - jesteśmy zgubieni.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując