riv napisał(a):

Co do numeru 11 to prawie pewne, że by się udało. Nie trzeba być Valckxem żeby wyciągnąć kogoś z Uzbekistanu.
Nr 6 odpada - gracze z Meksyku, a już ci którzy zdążyli się dobrze zaprezentować są poza naszym zasięgiem finansowym.
Klubem numeru 9 jest Nacional Montevideo - najbardziej renomowany klub Urugwajski. Oni nie puszczają graczy 'za frytki' ale przy założeniu, że mamy Valckxa wg mnie wyciągnięcie kolesia nie jest nie możliwe za w miarę rozsądną cenę (do miliona euro)...tylko potem można się przejechać jak na Jirsaku.
|
Zwrocmy uwage na jedna rzecz. My tu mowimy o 17-latkach! Kto w polskiej pilce zaplaci za takiego malolata (nawet jesli ma TALENT) kilkaset tysiecy euro, nie mowiac o okraglej bance

? Pomijam juz fakt, ze o taki talent beda bic sie mocniejsze, wieksze i bardziej renomowane w Europie kluby niz Wisla.
Po pierwsze ryzyko jest zbyt duze bo taki grajek moze:
1. nie zaaklimatyzowac sie (to wciaz dzieciak)
2. nie ma gwarancji, ze ten talent rozwinie sie w wartosciowego zawodnika
3. gosc moze okazac sie "talentem jednego turnieju" - robi furore na mlodziezowym turnieju, potem transfer a nastepnie sluch po nim ginie - przyklad Freddy Adu, ktory byl jako malolat okreslany jednym z najwiekszych talentow na swiecie
4.ponadto NIE STAC NAS na placenie takich sum za takiego mlodego zawodnika bo ryzyko jest zbyt duze
Nie jestemy klubem, ktory moze sobie pozwolic na wydawanie pieniedzy na zawosnikow, ktorzy moga nie wypalic. Ktos powie, ze 25-latek tez moze nie wypalic. Zgoda ale 25-latek to bardziej uksztaltowany pilkarz i latwiej jest przewidzeic czego mozna sie po nim spodziewac niz malolat, ktory dobrze rokuje ale jest zbyt duza zagadka bo nie wiadomo do konca co z niego wyrosnie.
Nie jestem przeciwnikiem sciagania takich graczy. Ale po prostu na te chwile Wisla nie moze sobie pozwolic na luksus wydawania lekka reka kilkuset tysiecy (jak nie wiecej) na zawodnika, ktory obarczony jest zbyt duza ryzykiem niepowodzenia.